czwartek, 2 czerwca 2016

Cudowne potrawki naszych przodków


Nikt nie zabrałby mi przyjemności napisania o codziennej strawie Słowian! Wszystkie kiszonki, o których czytałam w książkach były tak obleśne, że trudno byłoby się nimi nie zafascynować! Słowianie, mimo wszystkich swoich niekwestionowanych zalet, mieli niewątpliwie podniebienia z żelaza, nosy wyłupane z kamienia i niezniszczalne żołądki. Przykładowo, czy bylibyście w stanie zjeść (a co dopiero strawić!) mięso, kiszone przez kilka miesięcy w specjalnym dole wysmarowanym gliną? Prawdopodobnie nasz organizm nie przetrwałby tego doświadczenia. Gdybyśmy zapragnęli zemsty i poczęstowali statystycznego, słowiańskiego woja porcją frytek, osiągnęlibyśmy podobny efekt. Jego przewód pokarmowy nie zdzierżyłby tego specjału!

Wraz z upływem wieków zmieniał się człowiek, jak również jego otoczenie. Mimo pozorów dieta polańska oprócz mięsa, kaszy i piwa obejmowała także owoce i warzywa. Przykładowo, sady ze śliwami, jabłoniami, gruszami, a nawet brzoskwiniami nie były niczym szczególnym. Mimo to, posiłki dawnych Słowian były dosyć monotonne. Polanie nie mogli w wolnej chwili skoczyć do sushi baru; jedyną jadłodajnią w pobliżu, był za to las, z czyhającą w nim bandą dzikich, krwiożerczych zwierząt. Na podstawie badań etnograficznych możemy stwierdzić, że w jadłospisie codziennym naszych przodków dominowały różnego rodzaju polewki – odpowiedniki dzisiejszych zup, jak również kluski i bryje – zróżnicowane co do gęstości potrawy, na bazie mąki i kaszy.

Gotowano również żury – polewki na zakwasie z mąki żytniej. Mięso pojawiało się jako składnik tych potraw: suszone, gotowane, pieczone lub wędzone. Nie jadane było ono tak często, jak sobie wyobrażamy - Słowianie byli raczej wegetarianami.

Niektóre przysmaki Słowian są jednak zadziwiająco podobne do mojego codziennego śniadania. Kasza jaglana z miodem i owocami - ta potrawa niezwykle im się udała!
Gdyby nie oni, pan Mietek z panem Zenkiem nie mogliby, siedząc pod sklepem rozkoszować się swoim chmielowym przysmakiem. To właśnie Słowianom zawdzięczamy rozpowszechnienie w Europie zwyczaju podnoszenia walorów smakowych sporządzanego z jęczmienia piwa poprzez dodawanie do niego chmielu.
A oto przepis na polewkę piwną Mieszka, którą obaj panowie spod sklepu zapewne by docenili :).


   Składniki
  • 1l piwa (to chyba nie dla dzieci ;)
  • 250 ml gęstej śmietany
  • 4 żółtka od kury z wolnego wybiegu
  • 4 łyżki dobrego miodu
  • szczypta soli
.Jak to wykonać?
Piwo zagotować, dodać miód i sól, a potem śmietanę z żółtkami zahartowaną paroma łyżkami gorącego wywaru, żeby się nie ścięły. Podawać z razowym chlebem. Smacznego!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o słowiańskich specjałach, polecam blog: http://echaswantewita.blogspot.com/2014/08/zwyczaje-zywieniowe-sowian-we-wczesnym.html




czwartek, 19 maja 2016

Konrad Mazowiecki- the dark knight is approaching...

                 
                                                          
                                                          
                                                      Profil (rok 1226):
Dynastia- Piastowie
Wiek- 38/39 lat
Status- W związku
Rodzice-   ojciec: Kazimierz II Sprawiedliwy
                  matka: Helena Znojemska
              
Żona- Agafia Światosławówna
Potomstwo- liczne ( dokładnie znanych 10 sztuk)
Wykształcenie- takie, jak u większości Piastów, czyli raczej marne
Zainteresowania- wyłupianie oczu potencjalnym (lub nie) przeciwnikom politycznym
Co ci obecnie chodzi po głowie?- Jak wyeliminować z gry Grzymisławę i jej syna...

Poznajcie Konrada- największego zbira średniowiecznej Polski. Ten facet był  serio prawdziwa zmorą pozostałych książąt dzielnicowych! Powszechnie kojarzony był ze sprowadzeniem krzyżaków do Polski; już w 1228 darował im ziemię chełmińską. Jednak nie było to bynajmniej bezcelowe działanie, chodziło o to, by Mazowiecki mógł spokojnie rządzić sobie w swoim księstwie (od czasu do czasu mordując i zagarniając sąsiednie ziemie), a krzyżacy trzymaliby w ryzach Prusów i Jaćwingów. Konrad miał już serdecznie dość wyrzynania w pień pogan, jednak ci nie zamierzali odpuścić i notorycznie nękali Mazowsze najazdami. Przyznacie, że dla kogoś, kto miał tak wygórowane ambicje, jak nasz Piast, musiało być to niezwykle irytujące. Tak więc, pozostawiając krzyżakom całkowicie wolna rękę, nasz władca Mazowsza wyruszył zrobić porządek. Przez całe swoje barwne życie, nie rezygnował też z walki o tron krakowski. Rok przed swoją śmiercią, w 1246 r. pokonał nawet swojego bratanka, Bolesława Wstydliwego, w bitwie pod Zaryszowem.Usprawiedliwić jego haniebne poczynania można tylko jednym-mimo wszystko chciał dobrze. A to, że wyszło jak wyszło... Tak to bywa w historii.

Żonie Konrada, Agafii, też należy oddać należyte hołdy. Po tym, jak jej mąż dopuścił się tortur na swoim kanclerzu Janie Czapli, rozjuszona księżna kazała przynieść zwłoki męczennika, a następnie jeszcze raz je powiesić. Przyznacie zatem, że podobnie jak małżonek, temperament miała ostry. Potwierdzeniem tego był fakt, że na małżonków nałożono klątwę za znęcanie się nad nieszczęśnikiem!

Quiz

Zgadnij, który z nich jest Konradem Mazowieckim?